Tomasz Zajbt, założyciel Wydawnictwa RM, z książką Magnus Carlsen. 60 pamiętnych partii

Tomasz Zajbt: Z dobrej książki dowiemy się, jak wybrać właściwy ruch. 30 lat Wydawnictwa RM

23 września 2026 · KS Polonia Wrocław

Żółte okładki z diagramem zna każdy szachista w Polsce. Wydawnictwo RM kończy w tym roku 30 lat, a jego szachowa seria liczy już dziesiątki tytułów: od Capablanki i Euwego po Kotowa, Konikowskiego i Fischera. Z założycielem wydawnictwa Tomaszem Zajbtem rozmawiamy o tym, jak wydaje się książki szachowe, dlaczego "Gambit królowej" opróżnił magazyn w pół roku i od czego zacząć, gdy dziecko właśnie złapało szachowego bakcyla.

30 lat temu wydawanie książek szachowych w Polsce nie było oczywistym pomysłem na biznes. Jak to się zaczęło i skąd decyzja, że szachy staną się ważną częścią oferty Wydawnictwa RM?

TOMASZ ZAJBT: Działalność wydawniczą prowadzimy od 35 lat, ale przez pierwsze lata wydawaliśmy książki pod szyldem Oficyna Wydawnicza Read Me. Dopiero w 1996 roku utworzyliśmy osobny podmiot, Wydawnictwo RM, którego podstawową działalnością miało być wydawanie książek, natomiast Oficyna Wydawnicza Read Me skupiła się na ich drukowaniu. Od samego początku rozważałem wydawanie książek szachowych, ale zarówno Read Me, jak i Wydawnictwo RM były oficynami wydawniczymi, które wyrosły na książkach poświęconych różnym zagadnieniom związanym z komputerami. Lata dziewięćdziesiąte to były złote czasy dla wydawnictw zajmujących się tą tematyką. Nakłady niektórych naszych książek komputerowych przekroczyły 100 000 egzemplarzy. Pewnie dlatego nie potrafiłem przekonać partnerów, że warto zainwestować w książki szachowe. Dopiero zanik zainteresowania książką komputerową spowodował, że zaczęliśmy rozglądać się za nowymi tematami i tak na początku XXI wieku w naszej ofercie pojawiły się pierwsze książki poświęcone szachom.

Żółte okładki zna chyba każdy szachista w Polsce. Skąd wziął się ten pomysł i czy od początku był to świadomy zamysł na rozpoznawalną serię?

Zgadza się. Te okładki to efekt głębokiego namysłu. Przede wszystkim zwróciłem uwagę, że dostępne na rynku książki szachowe miały okładki, które nie zawsze w jasny sposób komunikowały potencjalnym odbiorcom, że mają do czynienia z książką o szachach. Dodatkowo motywy szachowe są bardzo chętnie wykorzystywane na okładkach różnych publikacji, które z szachami nie mają nic wspólnego. Postanowiłem, że nasze książki muszą być na pierwszy rzut oka rozpoznawalne jako książki szachowe. Dlatego w centralnym miejscu okładki znajduje się diagram z pozycją nawiązującą do treści, a tytuły zawierają jednoznaczne odniesienia do gry w szachy.

Tomasz Zajbt przy stosie żółtych książek Wydawnictwa RM

Która książka z tych 30 lat była dla Pana największym zaskoczeniem, sprzedażowo albo osobiście?

Niestety największe zaskoczenie było negatywne. Gdy sam intensywnie grałem w szachy, często słyszałem o książce Dawida Bronsteina "Międzynarodowy turniej arcymistrzów". Wprawdzie jest to klasyczna księga turniejowa, ale zawiera wiele wartościowych komentarzy do partii. Wydawało mi się, że jej polskie wydanie będzie murowanym sukcesem. Ale bardzo się przeliczyłem, książka nie cieszy się wielkim zainteresowaniem.

Jak wygląda droga książki szachowej od pomysłu do księgarni? Co jest najtrudniejsze: prawa do zagranicznych tytułów, tłumaczenie notacji i analiz, czy znalezienie autora?

Praca nad książkami szachowymi nie różni się istotnie od pracy nad innymi książkami. Dzięki dostępnemu oprogramowaniu dużo łatwiej zapanować nad diagramami i zapisem wariantów. Z punktu widzenia wydawnictwa najtrudniejszy jest etap ostatecznego przygotowania do druku.

Czym różni się redagowanie książki szachowej od zwykłej? Kto sprawdza, czy warianty na diagramach się zgadzają?

Redaktor książki szachowej powinien orientować się w tej tematyce i takim właśnie osobom powierzamy pracę nad książkami szachowymi.

Czy jest tytuł, którego wydania Pan żałuje, albo taki, który uciekł i do dziś Pan o nim myśli?

Wcześniej wspomniałem już o rozczarowaniu książką Dawida Bronsteina. Gdybym dzisiaj miał podjąć decyzję o wydaniu jej po polsku, to z żalem, ale bym ją skreślił. Drugim trudnym tematem była książka "Moich 60 pamiętnych partii" Roberta Fischera. Chciałem ją wydać w pierwszej kolejności, ale przez wiele lat były problemy z prawami autorskimi. Udało się ją wydać dopiero 21 lat po pierwszej książce szachowej, czyli w 2023 roku. Myślę, że gdyby ukazała się na początku tego wieku, odniosłaby znacznie większy sukces. Dzisiaj Bobby Fischer nie wzbudza już tak wielkich emocji.

Jak przez te 30 lat zmienił się czytelnik książek szachowych? Kto dziś kupuje: rodzice dzieci trenujących, dorośli amatorzy, zawodnicy?

Na podstawie danych sprzedażowych nie mogę powiedzieć, że profil czytelnika książki szachowej zmienił się w ciągu ostatnich 30 lat. Wciąż najpopularniejsze są książki dla początkujących graczy pragnących poprawić swoją grę. Niestety, nie mam danych, kto kupuje książki. Za to dużo zmieniło się od czasów, gdy sam kupowałem książki. W tamtych czasach, czyli w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych zeszłego wieku, wciąż było miejsce na książki o historii szachów. Dzisiaj takie książki nie mają większych szans na rynku.

Boom po "Gambicie królowej", popularność szachów online, streamerzy. Czy to widać w sprzedaży książek, czy raczej ekran wygrywa z papierem?

Faktycznie po emisji serialu "Gambit królowej" ogromnie wzrosło zainteresowanie książkami szachowymi. W wakacje 2020 roku z różnych powodów postanowiłem wydrukować zapas książek szachowych na około dwa lata. W październiku można było obejrzeć "Gambit królowej" i już w pierwszej połowie 2021 roku dwuletni zapas książek szachowych zniknął. Nie mam jednak podstaw, by stwierdzić, że książka papierowa przegrywa z ekranem.

Po co komu książka szachowa w czasach silników, baz partii i kursów wideo? Co papier daje takiego, czego nie da aplikacja?

Oczywiście aplikacja może za nas zagrać. Jeśli kogoś cieszy wykonywanie ruchów, które podpowiada mu komputer, to oczywiście nie ma w tym niczego złego, ale z grą w szachy nie ma to wiele wspólnego. Taka osoba przestawia bierki na szachownicy zgodnie z sugestią maszyny, ale w szachy grać nie umie. Podobnie baza partii szachowych niczego nas nie nauczy, jeśli samodzielnie nie potrafimy przeanalizować oglądanej partii. Tym bardziej, że w jednej partii obaj gracze mogą wykonać fantastyczne ruchy, jak i popełnić koszmarne błędy. Natomiast czytając dobrą książkę, można nauczyć się grać w szachy. Z dobrej książki dowiemy się, jak oceniać pozycję, jak analizować warianty i ostatecznie jak wybrać właściwy ruch.

Okładka książki Nauka gry w szachy José Raúla Capablanki, Wydawnictwo RM

Rodzic dziecka, które właśnie złapało szachowego bakcyla, staje przed półką z żółtymi okładkami. Od czego powinien zacząć?

Moim zdaniem znakomitą pozycją jest książka "Nauka gry w szachy", którą napisał José Raúl Capablanca, znakomity kubański szachista.

A dorosły amator, który gra wieczorami online i chce wreszcie zrobić postęp: jakie trzy tytuły z Waszej oferty poleciłby Pan na start?

Trudne pytanie, więc wskażę najpopularniejsze tytuły: "Myśl jak arcymistrz" Aleksandra Kotowa, "Szybkie zwycięstwa" Jerzego Konikowskiego oraz "Ocena pozycji i planowanie" Maxa Euwego.

Jaka jest najlepsza historia z tych 30 lat? Spotkanie z autorem, mistrzem świata, wpadka drukarska, coś, co wspomina Pan do dziś?

Było wiele miłych chwil. Może najbardziej zapadło mi w pamięć spotkanie z Garrim Kasparowem. Nie wiem, czy mnie zapamiętał. Gdy go spotkałem, zakończył już karierę zawodniczą i szachy mniej go zajmowały.

Czego życzyć Wydawnictwu RM na kolejne 30 lat? Jakie plany szachowe przed Wami, jest coś, na co czytelnicy powinni czekać w najbliższym czasie?

Może kolejnych 30 lat. No i ze względu na mój wiek znalezienia kogoś, kto te 30 lat wypełni wspaniałymi książkami szachowymi.

Kod rabatowy dla czytelników Polonii: POLONIA30

Do 16 października 2026 kod POLONIA30 daje 30% zniżki na cały dział szachowy w sklepie Wydawnictwa RM: rm.com.pl, dział Szachy. Kod wpisuje się w koszyku. Najnowszy tytuł żółtej serii, "Jak efektownie wygrać partię", miał premierę 16 września.

Okładka książki Jak efektownie wygrać partię, Wydawnictwo RM

Rozmawiał Artur Czyż. Zdjęcia: Wydawnictwo RM.

Wydawnictwo RM jest partnerem turniejów Polonii Wrocław: książki z żółtej serii trafiają do puli nagród naszych zawodów.