Starty
Magdalena Harazińska: - Najtrudniejsze mistrzostwa ze wszystkich
14 kwietnia 2017 · KS Polonia Wrocław
Magda zdobyła złoty medal na zakończonych niedawno mistrzostwach Polski do lat 14. Być może taki sukces powtórzy w przyszłości w seniorskim mistrzostwach kraju? – Chciałabym tam zagrać za parę lat, wzorem mojej siostry – mówi szachistka Polonii Wrocław.
Magda Harazińska (w środku) Na początek gratuluję złotego medalu MP do lat 14! Wygrałaś klasyfikację w swojej grupie wiekowej z dużą przewagą nad rywalkami. Czy to znaczy, że łatwo przyszło Ci zdobycie tego medalu? MAGDALENA HARAZIŃSKA: - Dziękuję za gratulacje. Po raz czwarty udało mi się zdobyć złoty medal Mistrzostw Polski i te mistrzostwa były dla mnie zdecydowanie najtrudniejsze. W 9 rundach przegrałaś tylko jedną partię – z Moniką Marcińczyk. Z perspektywy czasu uważasz, że to była najtrudniejsza partia? - Zarówno ta partia jak i pozostałe były bardzo trudne. Jako medalistka poprzednich mistrzostw byłam jedną z faworytek turnieju. Każdy grając z faworytem stara się grać jak najlepiej. Wszystkie moje przeciwniczki grały bardzo dobrze, a Monika trafiła na mój słabszy dzień. Jak wyglądało twoje codzienne przygotowanie do rund w czasie turnieju? - Codziennie z trenerem analizowaliśmy rozegrane partie i powtarzaliśmy debiuty przed kolejną rundą. Dbałam też o kondycję fizyczną i odpowiednie odżywianie. Konieczna była duża ilość snu. Z dziesięcioosobowej drużyny Polonii Wrocław tylko Ty wywalczyłaś medal i to ten najcenniejszy. Czy koledzy i koleżanki docenili ten sukces? Były zasłużone gratulacje? - Oj tak, koledzy i koleżanki z klubu bardzo się cieszyli razem ze mną. Wszyscy gratulowali mi sukcesu, robiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia. Usłyszałam wiele ciepłych słów od kolegów, trenerów i opiekunów, zupełnie inaczej niż to było w szkole... Jako mistrzyni będziesz reprezentować Polskę na mistrzostwach świata w Urugwaju? - Chciałabym bardzo. To może być podróż moich marzeń, nie mówiąc o tym, że Mistrzostwa Świata mają niepowtarzalną atmosferę. Niestety, Urugwaj jest bardzo daleko i wszystko zależy od kosztów, jakie trzeba ponieść, aby tam pojechać. Jak dużo czasu poświęcasz szachom na co dzień? - Muszę godzić szachy z obowiązkami szkolnymi. Staram sie codziennie poświęcać szachom minimum godzinę. Więcej czasu spędzam nad szachami w weekendy, z reguły dwie – trzy godziny. Bezcenne są lekcje z trenerem, które mam przynajmniej raz w tygodniu. Czy za kilka lat widzisz siebie na mistrzostwach Polski, ale tych seniorskich? - Chciałabym tam zagrać za parę lat, wzorem mojej siostry. Myślę, że jeśli będę dużo pracować, uda mi się zakwalifikować do tych mistrzostw.